niedziela, 2 czerwca 2013

Cukierkowy komplet

Dziś będzie cukierkowo, jak to moja mama zwykle nazywa ten specyficzny kolor pomiędzy różem i pomarańczą:) A i nie bez powodu wspomniałam o mamie, bo komplet jaki zaprezentuję powędrował właśnie do Niej, z okazji Dnia Matki:) I żeby wątpliwości nie było, cukierkowo dzięki niesamowitym kryształkom Swarovskiego, w kolorze, którego nazwy niestety nie zapamiętałam:) Jest niesamowity i taki cukierkowy:)

A o to komplet w całości:

Tu w całości. 

 A tu już sam naszyjnik.
 Bransoletka.
 I kolczyki z których jestem w szczególności zadowolona. (wzór Weraph
A tu znów całość:) Wykorzystane koraliki to toho 11/0 sl milky grapefruit, sl milky peach, oraz 8/0 sl milky grapefruit. 

Przy okazji informuję, że ruszyła nowa podstrona "Przydasiowo"  na razie ze skórkowymi przysiadami, ale nie wykluczam, że w przyszłości pojawi się tam coś jeszcze:) I jeszcze z nowości: obniżyłam ceny niektórych tworów w moim sklepiku na Artillo.pl .

Dziękuję za tak liczne komentarze:) 

piątek, 31 maja 2013

Groszek z pomarańczą - sutaszowe kolczyki

Sutasz nie jest moją mocną stroną, a praca ze sznureczkami w moim wydaniu przypomina dłubanie przy bombie... Wszystko musi być delikatnie zszywane, żeby przypadkiem nie zaciągnąć sznurka, bardzo powolutku, i dokładnie, bo każdy błąd tylko osłabia moją motywację do skończenia projektu. Ale są, udało się i są, moje własne, sutaszowe kolczyki:

W soczystych, wiosenno letnich kolorach i takie jakie uwielbiam, czyli długaśne:)


W ruch poszły oczywiście sznureczki, powlekane szkło i odrobina toho. 

Proszę o wyrozumiałość ;p Wiem, że projekt, a raczej jego części składowe, nie są jakoś szczególnie skomplikowane, ale i tak jestem z nich dumna:) 


wtorek, 28 maja 2013

Wymiankowe prezenty

HJakiś czas temu, na swoim blogu, Mysterious Katinka  zorganizowała wymiankę wiosenną, moją para okazała się być Ania z bloga I wyszło szydło z worka. A teraz będę się chwalić, oto co przygotowała dla mnie Ania:
Piękny, wiosenny, pozytywnie nastrajający komplet szydełkowej biżuterii, oczywiście niemal od razu miał swoją premierę:) 



Trzy pary kolczyków, na dekupażowe pazurki ostrzy sobie już siostra z zamiarem podprowadzenia mi ich:) 

A tu już uproszona przeze mnie skrzyneczka z pięknym bzem. Niestety tym prawdziwym i niesamowicie pięknie pachnącym mogę się cieszyć przez króciutki czas w roku (to takie niesprawiedliwe;p) stwierdziłam więc, że fajnie byłoby chociaż nacieszyć od czasu do czasu oczy, a że sama z dekupażem, nie licząc podziwiania cudnych serwetek, nie mam wiele wspólnego, Ania spadła mi jak z nieba:) 

A o to co poleciało ode mnie:


Komplet składający się z naszyjnika i bransoletki, w technice haftu koralikowego, z małym dodatkiem plecionki koralikowej. 

Kwiatowy komplet, broszka i naszyjniki. 

I znów komplet (to chyba jakaś obsesja... ;p) pleciony z fasetowanych oponek i drobnicy. 

Para zakręconych kuleczek. 
I listkowa broszka  na życzenie obdarowywanej:) 

Od Ani wiem, że wszystko się spodobało, a już od siebie dodam, że uznaję tą wymiankę za bardzo udaną i muszę przyznać wszystkim tym, którzy stwierdzili to już wcześniej, że to strasznie wciąga i zawsze ma się ochotę na następne:) 

I tak na koniec podziwiam tych, którzy dotarli do końca tego posta;p 


piątek, 24 maja 2013

Kryształkowe gronka i plecionka

Dziś znów będzie plecionkowo, ale dla odmiany naszyjnikowo. Na początek jednak proste, składankowe kolczyki, w postaci małych gronek na pozłacanym łańcuszku. 

Pierwsze, krótkie postały do kompletu, ale nie potrafiłam się powstrzymać, żeby i sobie takich nie zrobić, w końcu łączą wszystko co uwielbiam w kolczykach, czyli łańcuszki, ponadto są długie i w formie gronek, dlatego też powstała druga para, nieco dłuższych: 

 A tu już naszyjnik, którego główny element stanowi pleciony koralik:

 Napiszę, może mało skromnie, że jestem z niego bardzo zadowolona. Kombinowałam nad nim sporo czasu, zaplatałam, rozplatałam, ale w końcu wyszło. Dopiero kiedy był już gotowy, wymyśliłam sobie, że najchętniej widziałabym go w formie naszyjnika Y. 

 Dodałam trochę kryształków i łańcuszka, dwie cudne, matowe perełki w świetnym kolorze. 
I tak już stałym punktem programu jadąc, użyłam: szklane, fasetowane kuleczki, matowe perełki, pozłacany łańcuszek, oprócz tego toho 11/0 w kolorach starlight, oraz sl amethyst, jak i 8/0 w kolorze sl milky nutmeg. 

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, bardzo miło się je czyta i dają kopa do dalszego tworzenia:) 

wtorek, 21 maja 2013

Kawa ze złotem

Pewnie już zanudzam, ale to jak na razie ostatnie  z zaplątanych kolczyków. Naprawdę drobiazgi, część wypleciona ma jakieś 2 cm, są bardzo delikatne a przez rozmiary i leciutkie:) 

 Użyłam matowych perełek w kawowym kolorze (w rzeczywistości jest nieco ciemniejszy niż na zdjęciach), toho 11/0 w kolorze jet i starlight, oraz brązowych, perłowych oponek preciosa. Zawieszona na biglach w kolorze złota.


czwartek, 16 maja 2013

Malinowe zaplatańce

Kolczyki podobne do tych prezentowanych w poprzednim poście, właściwie według tego samego wzoru, co najwyżej w bardziej żywym i wyrazistym kolorze - czerwieni:)
Wykorzystane koraliki to fasetowane, szklane oponki, koraliki preciosa w cudnym malinowym odcieniu czerwieni, toho 11/0 opaq jet, oraz pf metallic starlight, zawieszone na biglach w kolorze złota. 



niedziela, 12 maja 2013

Zaplecione złoto

Pierwsze kolczyki jakie powstały na fali plecionkowych eksperymentów już jakiś czas temu. Na razie mania mi przeszła, ale kilka plecionek jeszcze zostało do pokazania:) 


Użyte koraliki to oponki fasetowanego szkła, w kolorze starego złota, i toho, 11/0 w kolorze jet i starlight, 8/0 w kolorze milky nutmeg. Zawieszone na biglach w kolorze złota.




Dziękuję za wszystkie komentarze:) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...