niedziela, 14 grudnia 2014

Świąteczne zawieszki

Dziś w końcu coś świątecznego, chociaż siedzę nad ozdobami już od dawna - zbyt dawna - to jakos z robieniem zdjęć mam problem i nie wiem ile z tego, co zrobiłam uda mi się tu pokazać:) Na początek zawieszki zrobione z ... podkładek pod kubki:) Tutaj jeszcze bez kokardek i zawieszek, bo złapane jeszcze na stole warsztatowym - który w gruncie rzeczy jest tylko dużą tacą stojącą na pojemnym pufie;p Ale lepsze to, niż nic.


Oczywiście wszystko mocno obsypałam mieniącym się cudnie, białym brokatem, bo co ta świąteczne ozdoby bez blasku? :)


****

Strasznie dziękuję za wszystkie te komentarze pod poprzednim postem, bardzo mi miło, że zegarek się spodobał - może to zmotywuje siostrę, żeby częściej go nosiła! ;p . Ale dla mnie to tez motywacją, żeby działać dalej. Dziękuję i życze miłego wieczoru:)

wtorek, 9 grudnia 2014

Sutaszowy zegarek

Powstał na życzenie siostry, długo zbierałam siły i natchnienie, zanim się za niego zabrałam, ale od jakiegoś już czasu, może go w końcu nosić:)





sobota, 6 grudnia 2014

Rozdanie - wynik

 Tak, tak, to dziś, nie zapomniałam! (to zakrawa na cud ostatnio bo bez kalendarza w telefonie i przypomnień prawie nie istnieję w ostatnim czasie;p). W każdym razie wybór dokonany. 

Panie Stasiu, poproszę o werble! 
Nie da rady?

Nawet tak w ramach łomotu dla niewspółpracującego ostatnio komputera... ?

Trudno, w takim razie, wyszywany komplecik (po raz kolejny w to nie wierzę, ale tak udało mi się go wyszyć przed rozdaniem:) otrzyma:


DARIA! 


Zwyciężczynię proszę o kontakt mailowy, a pozostałym dziękuję i zapraszam do odwiedzania bloga i wypatrywania kolejnej zabawy, bo to z pewnością nie ostatnia:)

Pozdrawiam i życzę miłego, Mikołajkowego wieczoru:)

środa, 3 grudnia 2014

Orientalnie

Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja niektóre swoje prace nazywam swoistymi kamieniami milowymi - momenty w których zdobywam kolejne "punkty" koralikowego wtajemniczenia, które otwierają mnie na nowe sposoby operowania koralikami, na nowe sposoby ubierania kamieni i wzmagają mój głód na jeszcze więcej koralikowania:)




Z nieco ogólnego wstępu może to nie wynika, ale za jeden z takich kamieni milowych, uważam właśnie ten naszyjnik. Poprzednim była TA bransoletka. I jak w przypadku bransoletki i z tym naszyjnikiem nie mogę się rozstać. Po prostu nie wyobrażam sobie, żeby miał trafić do kogoś innego. Dlaczego? Bo wiem, że chociaż wzięłabym te same koraliki, wyszukałabym takie same kamienie i zrobiła identyczny, to i tak nie będzie on TYM naszyjnikiem. Dziwna jestem, wiem;p


Pozdrawiam i wracam do porządkowania szpargałów, a muszę dodać, że sprzątam już pół dnia! ;p Sporo tego...

niedziela, 30 listopada 2014

środa, 26 listopada 2014

Bransoletka kaszubska

Do tej pory, byłam święcie przekonana, że dawno już publikowałam ta bransoletkę, a tymczasem patrze, a czeka sobie spokojnie w bloggerowych szkicach postów i czeka na publikację:) Mam nadzieję, że nie pomieszały mi się ikonki i rzeczywiście nie pokazywałam jeszcze tej bransoletki, ale w sumie wszystko jest możliwe, jak patrzę na swoje zakręcenie ostatnio:)




Pozdrawiam serdecznie i przepraszam, że ostatnio tak zaniedbuję Wasze blogi, jak tylko się ogarnę, postaram się wszystko nadrobić:)

sobota, 22 listopada 2014

Czarne plecione maleństwa

Maluszki, maleństwa takie, mają coś ponad 2 cm długości, wraz z biglami, więc są naprawdę małe i leciutkie:)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...