niedziela, 2 września 2012

Oplatany wisiorek

Żeby nie zrobiło się monotematycznie, coś innego niż filcowe broszki. Wisiorek, który wyplotłam jakiś czas temu, korzystając z świetnego tutorialu autorstwa weraph. Opleciony koralik ze szkła weneckiego długo przeleżał w pudełku, nie wiedziałam, na co lepiej się nada, na wisiorek, czy pierścionek. Padło na wisiorek, na prostym kauczukowym rzemieniu. Napisałam co chciałam, to teraz zdjęcia:









 A tu z tyłu:





12 komentarzy:

  1. Super oplotek;)Bardzo lubię w ten sposób utylizować pastylki zwłaszcza nie do pary i najczęściej te lekko uszkodzone. Pierścionek też byłby świetny! Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie to śliczne, mnie jakoś te małe koraliki nie lubią i nc mi z nich nie chce wyjść:-(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na początku, też nie bardzo chciało wychodzić, ale im więcej się ćwiczy, tym lepiej zaczyna to wychodzić:)

      Usuń
  3. Śliczny obie strony pięknie się prezentują;]
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe, mi się tył bardziej podoba. Nosiłabym tył na przód. Ja to zawsze pomylona jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny. Koronkowa robota :)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczny kolor :) podwieszka widzę chyba na 2 koraliki czy się nie mylę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na dwa:) + improwizowany "przód" krawatki:)

      Usuń
  7. wspaniały! musze sama kiedyś spróbować

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za poświęconą mi chwilkę i pozostawiony komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...