Lubię ścieg chenille za jego delikatność i koronkowość, ale jak do tej pory gościł u mnie tylko w postaci płaskich bransoletek tu, tu i tu . W końcu jednak przyszła też pora na próbę z wersją tubular która wygląda równie delikatnie i równie fajnie - chociaż nieco monotonnie - się ją wyplata.
czwartek, 11 października 2018
sobota, 6 października 2018
Porzeczkowa bransloletka
Chociaż za oknem pogoda powoli coraz bardziej jesienna, u mnie nadal kwieciście i kolorowo za sprawą tejże bransoletki. Kwiatki z rose petals, wstawki z dome beads, dużo listków i kolorowych kuleczek, bransoletka od razu przyjęła nazwę porzeczkowej i tak też już zostało. W ostatnich dniach powstała też inna wersja tej bransoletki, ale nie zagrzała u mnie miejsca - ba! nie odczekała się nawet zdjęć:) Ale nic straconego, płatków, kwiatków i listków, a przede wszystkim weny mam dość, żeby zabrać się za kolejną kwiatową bransoletkę :)
piątek, 28 września 2018
Kolorowe kryształki w supełkach - bransoletka
Kolejny supełkowy zjadacz czasu, tym razem w wersji mocno błyszczącej i kolorowej, tym razem mocowanie zasupłanych sznureczków wyszło lepiej i ładniej, nie licząc lekkich przebarwień na skórze, których nie zauważyłam wcześniej, ale przy wszystkich tych błyszczących koralikach w ogóle mi to nie przeszkadza:)
niedziela, 23 września 2018
Jaspisowe jezioro - wisior
Odkąd tylko dostałam ten kamyczek w swoje ręce, razem z cudownego koloru chwostem, wiedziałam dokładnie jak skończy, czyli w delikatnej otoczce, z błyszczącą taśmą cyrkoniową, z długim i przyjemnie miękkim chwostem:) Całość zawiesiłam na sznurku z potrójnego, spiralnego herringbone.
niedziela, 16 września 2018
Supełkowe szaleństwo - brnasoletka
Dużo supełków złożyło się na tą jedną bransoletkę, baaaardzo dużo dla ścisłości i całe mnóstwo czeskich kryształków - w których się zakochałam, dzięki swoim nierównościom wyglądają jak maleńkie kamyczki i jak tylko je zobaczyłam, wiedziałam, że "skończą" w taki właśnie bransoletce. Zrobienie jej zajęło dużo czasu, skończyło się obolałymi palcami i małym wypadkiem podczas którego przerwała (tak, tak właśnie, przerwała) się skórka przeznaczona na drugą końcówkę, a jako, że sznureczki były już schowane i podklejone w środku, musiałam improwizować, tak więc powstały przykryte nicią niesymetryczne końcówki:) Na szczęście ta "mała" nierówność nie rzuca się tak w oczy podczas noszenia:)
poniedziałek, 10 września 2018
Czerwone Słońce - wisior
Wstyd się przyznać, jak długo ten wisiorek czekał na rzemyk... Gotowy przeleżał zapomniany w szufladzie jakieś trzy miesiące, zanim znów wyciągnęłam go z woreczka i zawiesiłam na złotym rzemieniu:)
wtorek, 4 września 2018
Prosty wężyk - naszyjnik
Wyplatanie tubular herringbone jest dla mnie mega odprężające, więc chociaż nie jest to biżuteria zbyt efektowna, ale to nie przeszkadza mi w tym, żeby od czasu do czasu zabrać się za taki naszyjnik, czy bransoletkę. Tym razem padło na prosty wężyk:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































