Kolejne kombinowane maleństwa, a jakże z fasetowanymi kropelkami:)
niedziela, 3 grudnia 2017
poniedziałek, 27 listopada 2017
Jak wzburzone morze - bransoletka
Miało być fioletowo i turkusowo. Przez chwilę nawet było, ale jakoś nie przemawiała do mnie ta wersja (chociaż, w sumie lubię takie połączenie) postawnoiłam więc głęboki fiolet super duo, zamienić na równie głęboki chabrowy odcień granatowego, w połączeniu z srebrem koralików toho. I to był strzał w 10, bo pomimo, że bransoletkę robi się dobrą chwilę (każdy element wyplatany jest osobno, a dopiero potem łączony w całość) to łączenie tych kolorów ciągle od nowa było mega przyjemne.
Wzór możecie znaleźć w Bead&Button, z czerwca 2016r.
czwartek, 23 listopada 2017
sobota, 18 listopada 2017
Srebrzyste trójkąty - Polecam Royalove!
Pamiętacie jeszcze jak jakiś czas temu pisałam o tym, że zostałam zaproszona do konkursu Polecam Royalove, dzięki czmu możecie kupować cudeńka 12% taniej, z użyciem kodu z banerka, oprócz tego pisałam też o tym, że każda z uczestniczek przygotowała dla Was inspirujący tutorial. Dzisiaj przyszła kolej na publikację tego, co przygotowałam dla Was ja, dlatego serdecznie Was zapraszam do zerknięcia na tutorial, może akurat znajdziecie w nim inspirację na kolczyki, lub wisiorek, a efektami możecie podzielić się z ekipą Royal Stone, która opublikuje zdjęcia w swojej galerii:)
środa, 15 listopada 2017
Złoto i fiolet
Kolejna wariacja na temat TEGO wzoru, zmniejszyłam o jeden rozmiar wszystkie potrzebne koraliki i powstał bardzo delikatny komplecik w złocie i fiolecie:)
środa, 8 listopada 2017
Zieleń i złoto
Pracochłonny eksperyment. Tak w skrócie nazwałabym tą bransoletkę, bo inaczej się nie da:) Pochłonęła wiele godzin wyplatania ( i jeszcze więcej prucia.... ), cztery igły 15, z trudem zdobyte, sporo moich nerwów, no i przy okazji wzbogaciła zasób brzydkich zwrotów o kilka nowe :D A miała być prostą bransoletką z peyote'm w roli głównej, ale coś poszło nie tak. Wzór odkopałam z moich drukowanych archiwów, dlatego też nie podam do niego źródła, bo po tylu latach nie jestem w stanie jej znaleźć, ale w zamyśle miała być bransoletką typu bangle, która sama trzyma kształt. Moja po wypleceniu kształt owszem trzymała, ale przypominał on bardziej symbol nieskończoności niż bransoletkę. I do tej pory nie wiem co zrobiłam źle:) Postanowiłam więc wykorzystać kupioną dużo wcześniej drewnianą bazę, ale żeby wcisnąć wzór na nią, musiałam całość spruć do ostatniego koralika. Potem miało być już tylko łatwiej, ale w reporterskim skrócie już, zapewniam, że nie było :)

piątek, 3 listopada 2017
Bransoletka w brązach
Ta bransoletka powstała jako warjacja na temat wzoru z TEGO postu z koralików w mniejszym rozmiarze niż w pierwowzorze, bez pikotek i na dwa rzędy z samymi tylko kuleczkami:)

Subskrybuj:
Posty (Atom)























