piątek, 6 lutego 2015

Czerwone oczko - wisior

W sumie całkiem spore to oczko, cudnie czerwone i mieniące się. Musiałam je wykorzystać, a że miałam akurat ochotę na mały eksperyment, wzięłam w rękę igłę i zaczęłam wyplatać - chociaż mam wrażenie, że więcej w tym było prucia niż szycia ;p

Krawatki wyplotłam na "tyłach", tak dla niebo innego wykończenia wisiorów.


Pozdrawiam gorąco w ten zimny wieczór i dziękuję pięknie za wszystkie te miłe komentarze pod poprzednim postem:)

14 komentarzy:

  1. Pięknie się prezentuje, bardzo elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie widzę, żeby tu było coś prute ;) Piękny naszyjnik a to czerwone oczko w pośrodku bardzo przykuwa uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny. Piękny kolor wybrałaś dla czerwonego kryształka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowity. Bardzo mi się podoba. Czy robiłaś go na zasadzie webbingu czy haftowałaś? Śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny! Bardzo ciepły, w sam raz na zimową aurę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest prześliczny! cudnie wygląda czerwone oczko w tych złotobrązowych mieniących koralikach:) i świetny pomysł na krawatki z tyłu:) fajnie to wygląda:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny, jak zawsze ;)

    www.swiatsutaszu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudo! Przepiękny wisior!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli w tej pięknej pracy było więcej prucia niż szycia to przepięknie ją sprułaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny wisior! Rivoli wygląda jak wisienka w czekoladowym torcie. Bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. genialnie go oplotłaś, nadal jest oczko głównym bohaterem, ale ma cudną oprawę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za poświęconą mi chwilkę i pozostawiony komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...