piątek, 19 maja 2017

Kropelkowe kolczyki

Te kolczyki to jak na razie ostatnie efekty brick stitch'owego szaleństwa, więcej jak na razie nie powstało, ale to  nie oznacza, że te są ostatnimi w ogóle:) Delikatne, ażurkowe i bardzo lekkie:)




poniedziałek, 15 maja 2017

Oliwki w koralikach

Dziś skromny i prosty komplecik, z oplatanych koralikami oliwek, bo czasem fajnie zrobić coś mniejszego:)
 




środa, 10 maja 2017

Dropsy o smaku lapis lazuli

Mojego uwielbienia dla kamieni naturalnych nie ukrywałam nigdy, co zresztą widać po "zbiorach" jakie jakimś cudem mi się potworzyły;p Nie potrafiłabym postawić na jeden ulubiony, bo każdy ma w sobie to coś, jednak ale jeśli kiedykolwiek miałabym zrobić listę, gdzieś w czołówce na pewno znalazłby się lapis lazuli, z swoim cudownym kolorem tak często dodatkowo przyozdobiony drobnymi żyłkami pirytu. Walce z kamyczków pierwszy raz zobaczyłam u Tosi i tak zamarzyła mi się bransoletka z "dropsów" a pech chciał, że i w lapis lazuli się takie znalazły:) Przekładki to matowy hematyt fasetowany.


 Do kompletu powstały też kolczyki.

 A jako, że nie chciałam, żeby dwie pozostałe oponki znów zaległy w pudełku, połączyłam je z równie surowym  "dropsem", ale za nic nie mogę sobie przypomnieć co to za kamyczek...

Jak się rozbujałam, powstały jeszcze jedne kolczyki w połączeniu fluorytu, ametystu i hematytu:)




niedziela, 7 maja 2017

Koralikowe muszelki - kolczyki

 Kolejny efekt eksperymentów z koralikami, zamiast zakręconego świderka postały puste muszelki, które tak przypadły mi do gustu, że stały się kolczykami:)




środa, 3 maja 2017

Morskie trójkąty - kolczyki

 Jak tylko zobaczyłam TEN tutorial wiedziałam, że prędzej czy później się za niego zabiorę, a jak to zwykle bywa, zabrałam się duuużo później, jako, że wszystkie trójkąciki wykorzystałam już wcześniej a okazji do kupienia kolejnej pary jakoś nie było. Chociaż wyglądają na skomplikowane, to takie nie są, schemat i opis do niego są na tyle klarowne, że robi się je naprawdę fajnie:) Zrezygnowałam jedynie z podwieszanych kropelek:)





środa, 26 kwietnia 2017

Granatowe oczka - kolczyki

Patrząc na ilość kolczyków, jakie ostatnio zagościły na blogu, powinien on nosić nazwę "Kolczykowa Mania", ale nie poradze nic na to, że tak bardzo lubię tworzyć właśnie ta formę biżuterii:) Owszem, stworzenie dwóch identycznych i symetrycznych elementów, nie zawsze jest łatwe, często kończy się pruciem i ciągłymi poprawkami, ale i tak wyszycie choćby jednej małej pary - tak jak te które prezentuję dzisiaj, daje i tak dużo frajdy:) Środki kolczyków to piękne czeskie szkiełka, wokół nich srebrny hematyt, granatowe fire polish, o ulubionej przeze mnie satynowej powłoce i szczypta toho:)




sobota, 22 kwietnia 2017

Komplet nieoczywisty

Nieoczywisty, bo właściwie powstał przez przypadek -  a właściwie za sprawą błędu, który wkradł mi się w jeden z elementów, który oryginalnie miał się stać drugą połówką pary kolczyków:) Męczyłam go tak długo, że sprucie całości, tylko po to, żeby naprawić błąd nie wchodziło w grę, powstał więc trzeci element, który stał się parą do kolczyków, a ten z "błędem" stał się urozmaiconym wisiorkiem do kompletu:) Dodam tylko, że kolczyki są wariacją na temat birck stitcha.










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...