poniedziałek, 5 grudnia 2016

Matowa Mandala - Wisior

 Lubię wyszywać wisiory, a te w formie medalionów są w ścisłej czołówce moich ulubionych (a ten do tego przypomina też mandalę - jeden z moich ulubionych motywów), nie powstrzymuję się więc w ogóle i jeśli tylko najdzie mnie natchnienie, chwytam za igłę i działam. W przypływie jednego z takich natchnień i podczas spotkania Koralikowego Pomorza, powstał ten wisior:





czwartek, 1 grudnia 2016

Labradoryt w niklu - wisior

Labradoryt z dzisiejszego posta na swoje koralikowe ubranko czekał niemal dwa lata, owszem, światło dzienne widywał często, bo częśto wyciągałam go z pudełka, żeby sobie na niego popatrzeć. Nie powiem, że próbowałam zdecydować się na to którą stronę wyeksponuję, bo od samego początku wiedziałam, że cokolwiek bym nie zrobiła, musi być dwustronne, bo obie miały w sobie to coś:) Oczywistym wyborem w taiej sytuacji było oplecenie kamienia koralikami, ale nim w moje ręce trafiły niklowe toho i nim w końcu zdecydowałam się zmierzyć z tematem... No właśnie, minęło dużo czasu:) Ale jest, mój i tylko mój, niezwykły kamyk w monochromatycznym otoczeniu koralików, z każdej strony całkiem inny:)








sobota, 26 listopada 2016

Jesienne cukiereczki na lnie

Dzisiaj komplecik, który nie powstałby, gdyby nie wór koralików, jakie przywiozła mi ze swoich podróży Tosia, wszystkie koraliki razem można było liczyć dosłownie w kilogramach, a część tego szczęścia, która wypadła na mnie, powoli zamienia się w biżuterię:) Kiedy zobaczyłam te koraliki, od razu wiedziałam, że skończą w lnianym naszyjniku, a że zostało ich całkiem sporo, to powstała też bransoletka, wszystko w cudownych, jesiennych kolorkach:) 






niedziela, 20 listopada 2016

Czerwone kropelki - kolczyki sutasz

Kolejna wersja śmietankowego sutaszu w połączeniu z intensywnymi kolorkami, tym razem soczystą czerwienią kryształków:)





środa, 16 listopada 2016

Indiańskie frędzle

Indiańce to frędzle, a frędzle to moja wielka miłość, więc od czasu do czasu, musi powstać jakieś frędzelkowe cuś:) Cudowny mat oliwkowych i morskich koralików postanowiłam złamać mocno błyszczącymi metalikami i chyba całkiem nieźle to łamanie wyszło:)



sobota, 12 listopada 2016

Turkusowy komplecik

Herringbone to zdecydowanie jeden z moich ulubionych ściegów, a w szczególności jego wersja tubular i podczas wakacyjnych podróży, z przyjemnością zajęłam się wyplataniem naszyjników różnistych i tej jednej, skromnej pary kolczyków, do kompletu z naszyjnikiem:)

 



poniedziałek, 7 listopada 2016

Jesienny listek - broszka

Wspominałam już, że lubię jesień? Że lubię spadające liście, szybko zapadające wieczory? Ano lubię. I to bardzo. I całe swoje uwielbienie po raz kolejny przelałam w koralikowy listek:)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...