czwartek, 15 czerwca 2017

Fioletowe i zielone groszki

Dziś będą formy skromne i minimalistyczne, w postaci dwóch par kolczyków na sztyftach. Obie pary powstały z potrzeby wykorzystania resztek koralików i podkładu, co by się nie zmarnowały - co oczywiście nie jest możliwe, patrząc na to, że większość użytych koralików na stałe gości w moich zbiorach, a ich końcówki są stanowią jedynie motywację do uzupełnienia zapasów, tak więc żadne resztki się nie marnują;p Ale są, malutkie, z potrzeby chwili:)






piątek, 9 czerwca 2017

Szary agat - wisior

 Ten niepozorny agat trafił do mnie całkiem niedawno i zadziwiająco szybko doczekał się otoczki z koralików:) Jako, że kamyk sam w sobie jest delikatny i stonowany, mimo wyraźnych wzorów przechodzących warstw, postawiłam na równie delikatną otoczkę utrzymaną w szarościach:)







poniedziałek, 5 czerwca 2017

Zielony listek - wisiorek

Lubię listki, to zielone, czerwone i żółte na drzewach, lubię te wycięte lub odlane w metalu, te wyszyte koralikami, czy z nich wyplecione, każde po prostu uwielbiam:) I chociaż długo to trwało nim w  końcu nadszedł czas, ale wiedziałam, jak tylko zobaczyłam w Beading Polska 03/2016 tutorial na koralikowego listka, że prędzej czy później się za niego zabiorę. Jak to zwykle bywa okazało się, że jednak później (chociaż nie tak późno, jak go pokazuję, bo wykonania listek doczekał się gdzieś na początku roku, ale z niewyjaśnionych przyczyn zdjęcia zaginęły w czeluściach komputerowej pamięci i wisiorek znów czekał na nowe fotki), ale dla rekompensaty wzór powstał w dwóch wersjach, z czego ta druga w formie kolczyków czeka jeszcze na fotki:)



czwartek, 1 czerwca 2017

River of pearls - naszyjnik

W gronie zawsze raźniej o inspirację, lub przydatny tutek na ciekawą biżuterię, czy tez temat na kolejne koralikowe spotkanie i właśnie jednym z takich tematów, był właśnie TEN naszyjnik, który jako pierwsza z naszego koralikowego grona wypróbowała Tosia, efektem pracy pochwaliła się publicznie, przy okazji zarażając nas potrzebą takiego właśnie naszyjnika:) Mój długo czekał na wykończenie, ale w końcu się doczekał i dzisiaj mogę go zaprezentować na blogu:) Jeśli znajdą się chętni na wypróbowanie wzoru, to mogę podpowiedzieć, że przewlekanie nitki po raz drugi w każdym rzędzie jednak lepiej nie zostawiać sobie na sam koniec pracy - plątanie się nici przyprawiało mnie o szybsze bicie serca, delikatnie mówiąc, dlatego polecam po każdym skończonym sznurku przewlec nic jeszcze raz od razu - tak dla zaoszczędzenia nerwów;p




niedziela, 28 maja 2017

Mystery super duo w zieleniach

Dzisiaj mała powtórka, chociaż w nieco innym wydaniu:) Jakiś czas temu pokazywałam bransoletkę według wzoru w którym się zakochałam ( a ze spotkań Koralikowego Pomorza, wiem też, że nie tylko ja;p) tym razem zrobiłam ją dodając kryształki fire polish, zainspirowana bransoletką Ani. Myślę, że to nie ostatnia bransoletka według tego wzoru:)




środa, 24 maja 2017

Zielone wachlarzyki

 Dziś skromne i prościutkie wachlarzyki, według tutorialu Weraph. Jako fanka tego typu kształtów kolczyków mam pomysł na kilka wariacji i modyfikacji, ale czy w najbliższym czasie doczekają się spełnienia... to się jeszcze okaże:)



piątek, 19 maja 2017

Kropelkowe kolczyki

Te kolczyki to jak na razie ostatnie efekty brick stitch'owego szaleństwa, więcej jak na razie nie powstało, ale to  nie oznacza, że te są ostatnimi w ogóle:) Delikatne, ażurkowe i bardzo lekkie:)




poniedziałek, 15 maja 2017

Oliwki w koralikach

Dziś skromny i prosty komplecik, z oplatanych koralikami oliwek, bo czasem fajnie zrobić coś mniejszego:)
 




środa, 10 maja 2017

Dropsy o smaku lapis lazuli

Mojego uwielbienia dla kamieni naturalnych nie ukrywałam nigdy, co zresztą widać po "zbiorach" jakie jakimś cudem mi się potworzyły;p Nie potrafiłabym postawić na jeden ulubiony, bo każdy ma w sobie to coś, jednak ale jeśli kiedykolwiek miałabym zrobić listę, gdzieś w czołówce na pewno znalazłby się lapis lazuli, z swoim cudownym kolorem tak często dodatkowo przyozdobiony drobnymi żyłkami pirytu. Walce z kamyczków pierwszy raz zobaczyłam u Tosi i tak zamarzyła mi się bransoletka z "dropsów" a pech chciał, że i w lapis lazuli się takie znalazły:) Przekładki to matowy hematyt fasetowany.


 Do kompletu powstały też kolczyki.

 A jako, że nie chciałam, żeby dwie pozostałe oponki znów zaległy w pudełku, połączyłam je z równie surowym  "dropsem", ale za nic nie mogę sobie przypomnieć co to za kamyczek...

Jak się rozbujałam, powstały jeszcze jedne kolczyki w połączeniu fluorytu, ametystu i hematytu:)




niedziela, 7 maja 2017

Koralikowe muszelki - kolczyki

 Kolejny efekt eksperymentów z koralikami, zamiast zakręconego świderka postały puste muszelki, które tak przypadły mi do gustu, że stały się kolczykami:)




środa, 3 maja 2017

Morskie trójkąty - kolczyki

 Jak tylko zobaczyłam TEN tutorial wiedziałam, że prędzej czy później się za niego zabiorę, a jak to zwykle bywa, zabrałam się duuużo później, jako, że wszystkie trójkąciki wykorzystałam już wcześniej a okazji do kupienia kolejnej pary jakoś nie było. Chociaż wyglądają na skomplikowane, to takie nie są, schemat i opis do niego są na tyle klarowne, że robi się je naprawdę fajnie:) Zrezygnowałam jedynie z podwieszanych kropelek:)





środa, 26 kwietnia 2017

Granatowe oczka - kolczyki

Patrząc na ilość kolczyków, jakie ostatnio zagościły na blogu, powinien on nosić nazwę "Kolczykowa Mania", ale nie poradze nic na to, że tak bardzo lubię tworzyć właśnie ta formę biżuterii:) Owszem, stworzenie dwóch identycznych i symetrycznych elementów, nie zawsze jest łatwe, często kończy się pruciem i ciągłymi poprawkami, ale i tak wyszycie choćby jednej małej pary - tak jak te które prezentuję dzisiaj, daje i tak dużo frajdy:) Środki kolczyków to piękne czeskie szkiełka, wokół nich srebrny hematyt, granatowe fire polish, o ulubionej przeze mnie satynowej powłoce i szczypta toho:)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...