sobota, 23 sierpnia 2014

Lawendowy sutasz

Praca nad niektórymi projektami jest dziwna - nie ze względu na sposób, albo okoliczności, w jakich rodzi się sam pomysł, ale ze względu na to, jakie, że tak napiszę, emocje towarzyszą tworzeniu. Tak też było z tymi kolczykami, z jednej strony, wszystko sobie zaplanowałam, wiedziałam, jak mają wyglądać - w dużej mierze dlatego, że zrobiłam wisiorek w podobnej formie i zamarzyły mi się kolczyki. Teoretycznie więc, pozostało tylko łatwe i szybkie szycie, skoro wszystko jest już zaplanowane. Jak to jednak zwykle bywa "szybkie" (bynajmniej nie powstające w godzinę, a co najmniej w kilka, ale jeszcze nie sięgające kilku dni) wloką się niemiłosiernie długo
Podobnie było z tymi kolczykami, chciałam je skończyć jak najszybciej, bo byłam ciekawa efektu - cóż, jak już wyżej wspomniałam, szybkość nijak się ma do prawdziwego tego słowa znaczenia (chociaż, może to kwestia względna?), tym bardziej, jeśli szyje się dwa kolczyki na raz. Tak dla zachowania symetrii. Gorzej jak się przez własną nieuwagę, gapiostwo i pewną dozę zmęczenia, odwróci kolejność kolorów w jednym z kolczyków.

"Szybki" projekt trwał jakieś 2 tygodnie - oczywiście nie ciągłej pracy, aż taką ślamazarą nie jestem;p - i chociaż sam efekt mnie zadowolił, ból palców, oczu i kręgosłupa od ślęczenia w niewygodnej pozycji - tak, tak, to akurat moja wina - skutecznie ostudził mój zapał, do zabrania się za kolejną parę w tym wzorze, jaką planowałam, nim jeszcze skończyłam te kolczyki. Pewnie za jakiś czas mi przejdzie, na razie jednak wolę pozostać przy nieco mniejszych projektach sutaszowych:)


Tymczasem właśnie oddaję się przyjemności, na którą w ostatnich tygodniach nie miałam czasu - dręcząc zawzięcie sutasz - czyli zakopałam się w koralikach i wyszywam, jak zawsze kilka rzeczy na raz, z mocnym postanowieniem wykończenia wszystkich, no ale jak wiadomo, z tymi postanowieniami różnie bywa... W każdym bądź razie, kilka prac jest już wykończonych, teraz pozostaje się tylko zmotywować, do zrobienia zdjęć:) 

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze:)

24 komentarze:

  1. Piękne są! Mimo, że normalnie nie gustuję w takich pastelach, to te kolczyki wyjątkowo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale wiem o czym piszesz! Taka zła "passa" podczas tworzenia potrafi i mnie skutecznie odstraszyć od koralików na jakiś czas :) ALE, liczy się efekt, który w tym wypadku jest prześwietny! :)

      Usuń
  2. Witam :)
    Jeśli chciałabyś odświeżyć wygląd swojego bloga serdecznie zapraszam do przejrzenia naszej strony
    https://www.facebook.com/wystrojbloga
    Z chęcią zmienimy dla Ciebie wygląd twego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo romantyczne i delikatne ;) Warto było się namęczyć przy nich!

    OdpowiedzUsuń
  4. wyszły pieknie! dały w kość ale warto było:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super kolczyki! Ale warto było się natrudzić, bo efekt jest rewelacyjny! Wiem, jak to jest, jak sama się męczę z jakimś "prostym i szybkim" projektem, a potem źle uszyję drugi z asymetrycznych kolczyków i trza pruć... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają pięknie! wspaniałe kolory - nadają całości delikatności i dziewczęcości

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękne! warte każdej poświęconej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolczyki wyszły jak zwykle piękne :) Wiem coś o takich "szybkich" pracach, przez co od dłuższego czasu nie ruszam sutaszu. Ale zaczynam mieć chęć na nowe kolczyki więc pewnie niedługo się z nim przeproszę :p Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne. Dla mnie sutasz to kosmos, a te kolczyki wyglądają na mega trudne. Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo piękne kolczyki, wyjątkowo udane i wysmakowane zestawienie kolorów. A przede wszystkim heroiczna postawa, podziwiam. Przyznam, że sama nie potrafię przełamać niechęci do robienia kolczyków, bo trzeba to samo robić 2 razy, a jak, nie daj Bóg, są asymetryczne to zawsze zapominam je lustrzanie odbić. Raz szyłam komplet kolczyki +broszka i pełna entuzjazmu obszyłam wszystkie 3 kaboszony po kolei. Dopiero przy drugim kolczyku odkryłam błąd i nie starczyło mi charakteru, żeby spruć, na szczęście był on mało widoczny (nie wiem czy zdjęcie jest dość dobre, żeby to zobaczyć http://paciorkowiec.wordpress.com/2014/02/10/wyzwan-szal/ ) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolczyki piękne, pracy widać że pełno włożone... Śliczne pastelowe kolorki;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe kolczyki stworzyłaś - cudowne odcienie, delikatne koraliki - całość zachwycająca .Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne kolczyki :) coś wiem o tego typu historiach z szybkimi projektami ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczności :) I te pastelowe kolory ..... cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się bardzo dobór kolorów i wzór. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ piękne! Wspaniale Ci wychodzi ten sutasz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Prezentują się bardzo okazale :) Przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne kolczyki zrobiłaś - przejrzałam trochę postów do tyłu i mogę powiedzieć że bardzo fajne formy sutaszowe robisz:) pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękne! Zaczarowane, lekkie, jak cukiereczki lawendowe!! Och! no po porostu śliczne!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za poświęconą mi chwilkę i pozostawiony komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...