środa, 30 sierpnia 2017

Krople labradorytu - naszyjnik

Jak każdy kamień w moich "zbiorach" i te labradoryty musiały swoje odleżeć, ale jak tylko pojawiła się wena i natchnienie, złapał za igłę i sam z siebie wyszedł naszyjnik. Sam z siebie, bo początkowo stawiałam na skromny i delikatny wisiorek, a tymczasem wizja bardziej rozbudowanego naszyjnika tak bardzo tłukła się w mojej głowie, że nie mogłam się powstrzymać i oto, co powstało:)







www.royal-stone.pl


9 komentarzy:

  1. bardzo oryginalna konstrukcja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny naszyjnik, podobają mi się kolory w jakie ubralas labki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny! Kolory skradły moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio i u mnie tak kamienie leżą, aż przyjdzie natchnienie i w dwa dni naszyjniki powstaje ;)
    Bardzo fajne kolory użyłaś do oplotu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie je oprawiłaś:-) cudny! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za poświęconą mi chwilkę i pozostawiony komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...